9 lipca to specjalny dzień dla bahaitów

9 lipca to specjalny dzień dla bahaitów. 158 lat temu w Persji młody kupiec, znany jako Báb - co

Świątynia Baba na Górze Karmel w Izraelu

Świątynia Baba na Górze Karmel w Izraelu

znaczy ‘Brama’ - zginął męczeńską śmiercią rozstrzelany przez oddział żołnierzy na oczach tysięcy ludzi. Tak jak Jezus, osiemnaście stuleci wcześniej, jedynym przewinieniem Bába było zainspirowanie ludzi, aby poszukiwali niezależnie prawdy niż ślepo naśladowali to, co im powiedziano.

Istnieje znane powiedzenie, które warte jest tutaj przytoczenia: „Ci którzy nie pamiętają przeszłości, są skazani na jej powtórkę.” Báb został zgładzony przez ludzi znajdujących się u władzy, którzy poczuli się zagrożeni jego przesłaniem. Każdy z nas może zostać skuszony myślą, że mamy władzę nad innymi: od prześladowania kolegów w szkole do mobbingu w pracy.

Jednakże ci, którzy w przeszłości mieli największy wpływ na ludzi przez tysiące lat, nie dysponowali żadną władzą. Kiedykolwiek pojawia się wielka postać - czy to Martin Luther King czy Gandhi - z przesłaniem, które nie mieści się w dotychczasowych normach, ludzie, którzy mają najwięcej do stracenia, starają się je powstrzymać. Ludzie, którzy są najbliżej takiego mądrego człowieka, często po prostu nie chcą słyszeć tego, co mówi.

Ówcześni przywódcy religijni usunęli Bába ze świata żywych, ale nawet z całą ich potęgą nie mogli zdławić ducha Jego nauk. Dzisiaj wyznawcy Bába i Bahá`u`lláha - bahaici - mieszkają na całym świecie i tworzą 5-milionową wspólnotę.

Może leży to w ludzkiej naturze, że obawiamy się nieznanego, ale jak ktoś kiedyś powiedział: “Mądrze jest zwracać się jak najczęściej od znanego do nieznanego. Sprawia to, że umysł jest sprawny, znosi uprzedzenia i rozprzestrzenia humor”. Mając powyższą myśl na uwadze starajmy się witać z otwartymi ramionami tych, którzy przynoszą coś dobrego dla świata.

Zapraszamy na obchody Święta Męczeństwa Bába w naszych wspólnotach!

***

Męczeńska śmierć

Báb (czyli ‘Brama’) miał zaledwie 31 lat, kiedy wydano na niego wyrok śmierci. Był świadomy tego, że tak się stanie, ale był gotów oddać swe życie, aby narody świata pojęły cel swego istnienia i zwróciły się ku Bogu.
Dzień jego męczeństwa wyznaczono na 9 lipca 1851 roku. Wszystko działo się w mieście Tabriz (dzisiejszy Iran).
Tego dnia rankiem wszedł do jego celi oficer odpowiedzialny za wykonanie wyroku. Báb rozmawiał z jednym ze swoich sekretarzy, który zapisywał jego ostatnie wskazówki. Oficer oznajmił, że nadchodzi czas egzekucji, a żołnierze już czekają na placu, aby wykonać wyrok. Báb poprosił o kilka chwil, aby mógł dokończyć rozmowę ze swoim uczniem, lecz oficer tylko się roześmiał mówiąc, że więzień nie ma prawa dyktować warunków przedstawicielowi władzy.

Gdy wyprowadzano Bába z więzienia, mówił on, że żadna ziemska władza nie może mu uczynić krzywdy, zanim nie spełni swego posłannictwa na tym świecie i nie wypowie do końca tego, co zamierzał. Jednak oficer nie zwracał na to uwagi i prowadził Bába na miejsce kaźni. Wtedy jeden z uczniów Bába, młodzieniec zwany Anisem, wyrwał się z tłumu i padając do stóp ukochanego Mistrza prosił, aby mógł umrzeć razem z nim. Oficer próbował go odsunąć, ale młodzieniec płakał i błagał tak usilnie, że oficer w końcu ustąpił.
Na placu gdzie czekali żołnierze, aby rozstrzelać Bába, zebrał się wielki tłum. Ludzie patrzyli, jak wiązano Bába i Jego młodego ucznia tak, że głowa ucznia spoczywała na piersi Mistrza. Wtedy nadeszła ta straszna chwila. Rozległo się dudnienie bębnów i dźwięk trąb, a kiedy wszystko ucichło, padł okrutny rozkaz: „Pal!”. Ze strzelb 750 żołnierzy wystrzeliły kule, ogromna chmura dymu zasnuła cały plac i rozszedł się zapach prochu. Ale kiedy po chwili dym się przerzedził, wszyscy osłupieli ze zdumienia - w miejscu stracenia nie było ani śladu Bába, a jego wierny uczeń stał tam nietknięty. Nikt nie wiedział, co o tym sądzić. Szwadron egzekucyjny i ich komendant nigdy przedtem nie widzieli, żeby zdarzyło się coś tak niezwykłego. Na poszukiwanie Bába rozesłano oficerów we wszystkich kierunkach. Ten sam, który wyprowadzał Bába z celi więziennej, znalazł go siedzącego na tym samym miejscu, spokojnie kończącego tak brutalnie przerwaną rozmowę. Báb zwrócił się do oficera i uśmiechając się oznajmił, że teraz jego misja na ziemi została spełniona i że jest gotów oddać życie.

Zaprowadzono go znowu na plac, lecz komendant szwadronu egzekucyjnego oświadczył, że nie chce już mieć nic wspólnego z jego straceniem. Powiedział, że jest chrześcijaninem i nie życzy nic złego temu, kogo miał stracić. Zabrał swoich żołnierzy z placu i zapowiedział, że nic nie zmusi go do odebrania życia tak niewinnemu i świątobliwemu człowiekowi. Tak więc, aby wykonać wyrok, trzeba było sprowadzić inną kompanię żołnierzy i tym razem grad kul posiekał ciała Bába i jego wiernego ucznia. Lecz na jego pięknej twarzy, nie draśniętej kulami, wszyscy ujrzeli łagodny uśmiech pokoju i szczęścia.

Wyznawcom Bába zabroniono pochować jego ciało w godny sposób, zostało ono wyrzucone do fosy okalającej miasto. Pod osłoną nocy babici wykradli jego szczątki i przez wiele dziesiątków lat przechowywali narażając życie, aż zostały złożone do grobowca na Górze Karmel w Haifie w Ziemi Świętej na początku XXw.

Najnowsze: zniszczono domy bahaitów w Iranie

Domy należące do ok. 50 rodzin bahaickich w odległej wiosce w północnym Iranie zostały

Dopalające się bahaickie domy w wiosce Ivel w Iranie

Dopalające się bahaickie domy w wiosce Ivel w Iranie

zniszczone jako część akcji pozbywania się bahaitów z tego regionu.

Incydent ten miał miejsce w wiosce Ivel w zeszłym tygodniu (24 czerwca 2010) w prowincji Mazandaran, kiedy mieszkańcy - podżegani przez elementy wrogie wobec bahaickiej wspólnoty - zablokowali normalny dostęp do wioski w tym czasie pozwalając, aby ciężarówki oraz przynajmniej cztery koparki zrównały domy bahaitów z ziemią.

Amatorski film zarejestrowany przez telefon komórkowy i zamieszczony w internecie przez irańskich aktywistów zajmujących się prawami człowieka pokazuje rumowisko pozostałe z kilkudziesięciu budynków oraz płomienie ogarniające te budynki.

Zniszczenia te są najnowszym przykładem kontynuowanej, usankcjonowanej przez władze akcji mającej na celu wyeliminowanie bahaitów z okolicy.

Mapa Iranu z zaznaczoną wioską, gdzie spalono domy bahaitów

„Bahaitom nie wolnokontaktować się z muzułmanami czy nawet okazać uprzejmość przyjaciołom czy sąsiadom.” - powiedziała pani Diane Ala`i, reprezentantka Międzynarodowej Wspólnoty Bahaickiej przy ONZ w Genewie. - „Nawet najmniejszy gest dobrej woli: przyniesienie kwiatów do szpitala dla chorego lub przekazanie darów dla sierocińca postrzegane są jako działania przeciwko reżimowi.”

Większość domów w Ivel nie jest zamieszkałych od czasu, kiedy mieszkańcy uciekli po poprzednich aktach przemocy wobec nich lub w rezultacie oficjalnego przemieszczenia. Na przykład w 2007 roku sześć domów zamieszkałych przez bahaitów zostało podpalonych.

„Bahaici mieszkają w tym regionie od ponad 100 lat i kiedyś była tu duża wspólnota bahaicka.” - powiedziała pani Ala`i. - „Ale w 1983 roku, kilka lat po wybuchu irańskiej rewolucji, przynajmniej 30 rodzin z tej i sąsiednich wiosek zostało zapakowanych do autobusów i wywiezionych. Od tego czasu próbowali drogi sądowej, ale na próżno, wracając latem, aby zebrać plony.”

Następnego dnia po zniszczeniu domów, bahaita, który odwiedził to miejsce ze swoją rodziną, aby zebrać plony, został pobity i znieważony przez innych mieszkańców tej wioski. W przeszłości również nie dopuszczano bahaitów, kiedy przychodzili, aby odbudować swoje domy.

Uporczywe ataki rządowe na bahaitów we wszystkich rodzajach mediów - razem z brakiem działania ze strony lokalnych władz - podżegają do nienawiści wobec bahaitów zarówno w tym regionie jak i w całym kraju.

Członkowie bahaickiej wspólnoty składali zażalenie do lokalnych władz (w tym również do zarządcy prowincji w Sari) po podobnych incydentach zarówno w przeszłości jak i teraz. Za każdym razem zaprzeczano, by takie przypadki miały miejsce.

Informacja o ostatnim incydencie zaczęła pojawiać się na różnych persko-języcznych stronach internetowych w zeszły piątek, natomiast Bahaicka Wspólnota Międzynarodowa potwierdziła ten przypadek dzisiaj. Najnowsze raporty podają, że 90% bahaickich domów zostało do dzisiaj zburzonych.

Źródło: Baha`i World News Service http://news.bahai.org/story/780

Bahaici pamiętali o 12 czerwca

ydzień temu w sobotę 12 czerwca bahaici w Polsce dołączyli do ogólnoświatowej akcji na rzecz

12june.org - strona protestu przeciw łamaniu praw człowieka w Iranie

12june.org - strona protestu przeciw łamaniu praw człowieka w Iranie

więźniów sumienia w Iranie organizowanej przez United4Iran. Był to też czwarty termin procesu siedmiorga bahaitów aresztowanych ponad dwa lata temu.

Bahaici w Warszawie zorganizowali dwa wydarzenia, które wzajemnie się uzupełniały.

Jedna z nich to podpisywanie kartek w obronie więźnia sumienia z Iranu.

United4Iran ‘przydziela’ różne osoby różnym miastom na świecie, Warszawa występowała w imieniu pana Habibollaha Golparipoura. Pan Golparipour jest kurdyjskim aktywistą i obecnie jest skazany na karę śmierci. W imieniu bahaitów występowały Londyn, New Delhi, Berlin oraz kilka miast w Brazylii.

Więzień sumienia z Iranu, United4Iran

Habibollah Golparipour

Bahaici zbierali podpisy w okolicy Biblioteki Uniwersyteckiej - rozmawiali z wieloma osobami, pod koniec spotkali osoby z Iranu. W akcji uczestniczył również młody przedstawiciel naszej wspólnoty, który po złożeniu swojego podpisu na karcie dołączył do uczestników drugiej inicjatywy, czyli spotkania modlitewnego w intencji wszystkich więźniów cierpiących w Iranie.

Nie było to zwykłe spotkanie modlitewne. Po obejrzeniu przejmującego filmu, przenieśliśmy się do pokoju, który chociaż w małym stopniu odzwierciedlał warunki, w jakim przebywają więźniowie: siedzieliśmy na podłodze w małym, ciemnym pokoiku recytując modlitwy w różnych językach. Więźniowie śpią na betonowej podłodze, bez łóżek, okryci tylko cienkimi kocami, nie mają okien, po wyłączeniu światła w celi panuje ciemność. My mieliśmy szczęście skosztować smacznego i pożywnego poczęstunku, którego zostaliby pozbawieni więźniowie.

Informacja o tych inicjatywach została przesłana i pojawiła się na portalu wiadomości24.pl oraz MultiKulti. Poprzez informację na stronie internetowej skontaktowała się również z nami w czwartek dziennikarka, która pisała artykuł o inicjatywach 12 czerwca.

W Warszawie podpisano 100 kartek, które zostały wysłane do Ambasady Iranu.

Film z akcji zbierania podpisów: http://www.youtube.com/watch?v=7HS2C5pBUEg

Niesamowity film o bahaitach w Iranie, który pokazuje zupełnie inną, niespotykaną postawę bahaitów wobec swoich prześladowców. Film ten stworzyła Kimia Ferdowsi - młoda bahaitka irańskiego pochodzenia, mieszkająca w USA i studiująca malarstwo. W filmie występuje jej tata i stryj, którzy opowiadają o przeżyciach swoich i swoich bliskich. Film powstał ku pamięci Fat`u`llaha Ferdowsi (dziadka Kimii), na którym dokonano egzekucji w styczniu 1982 i nosi tytuł “Under the Staircase” - “Pod schodami”.

http://vimeo.com/9012015

Tekst polski: pod_schodami_pl

* * * * *

Świat pamięta o Irańczykach

Ludwika Włodek-Biernat
2010-06-12, ostatnia aktualizacja 2010-06-11 22:47

Dziś, w rocznicę irańskich wyborów prezydenckich, w prawie stu miastach świata odbędą się demonstracje na rzecz uwolnienia irańskich więźniów politycznych.


Ponad 100 zabitych w czasie demonstracji, zmarłych wskutek pobicia albo tortur w więzieniach. Co najmniej siedem wykonanych wyroków śmierci, kilkunastu skazanych oczekujących na powieszenie w sprawach politycznych. Kilka tysięcy aresztowanych. Tysiące emigrantów z Iranu, kilkuset ubiegających się o azyl. Tak wygląda roczny bilans zmagań reżimu z domagającym się liberalizacji systemu społeczeństwem.

- W samym Paryżu na status uchodźcy czeka 30 irańskich dziennikarzy. Wszyscy uciekli z ojczyzny w ciągu ostatniego roku. Wielu przeszło przez więzienie, tortury - opowiada Jaszar, Irańczyk z Komitetu przeciw Represjom w Iranie od kilkunastu lat mieszkający we Francji.

Rok temu odbyły się w Iranie wybory prezydenckie. Ich wyniku do dziś nie uznały miliony Irańczyków. Kraj ogarnęła Zielona Fala, nazywana tak od kolorów kampanii wyborczej przegranego kandydata Mir Hosjena Musawiego. W tym ruchu są zwolennicy Republiki Islamskiej i zajadli ateiści. Wieloletni oponenci reżimu i ludzie, którzy do wyborów współpracowali z władzami. Duchowni, studenci, kupcy i przedsiębiorcy. Domagają się uczciwych wyborów, zniesienia cenzury i uwolnienia więźniów politycznych.

Po wielu miesiącach represji irańskiej władzy udało się stłumić masowe protesty. Dziś walka o przyszłość kraju toczy się albo za kulisami, gdzie twardogłowi ścierają się z reformatorami, albo w przestrzeni wirtualnej. Zieloni komunikują się na Facebooku i Twitterze. Na YouTube wrzucają antyreżimowe filmy, e-mailem rozsyłają informacje o uwięzionych.

W Teheranie odwołano planowany na dziś pochód. “By nie narażać bezbronnych ludzi na starcie z opresyjnymi siłami reżimu” - wyjaśniają Mir Hosejn Musawi i drugi przegrany wyborów Mehdi Karubi. Trudno przewidzieć, czy ludzie mimo to nie zdecydują się wyjść na ulice.

Liczne protesty mają się odbyć poza Iranem. Koordynuje je inicjatywa United4Iran (http://united4iran.com). - W Paryżu będzie konferencja z udziałem laureatki pokojowego Nobla, irańskiej prawniczki Szirin Ebadi. Potem utworzymy żywy łańcuch - opowiada Jaszar. - Trzymający się za ręce na twarzach będą mieli maski z wizerunkami zabitych i więzionych przez reżim działaczy. W Delhi, Istambule i Londynie zawisną plakaty adresowane do władz w Teheranie. Każde z miast biorących udział w akcji adoptowało jednego lub kilku więźniów sumienia. Uczestnicy protestu mają podpisywać listy do irańskich ambasad domagające się ich uwolnienia.

W Warszawie akcji patronuje polska wspólnota bahaitów (to synkretyczna religia, której wyznawcy są prześladowani w Iranie). Start o 11 rano w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie będzie można podpisać kartkę w obronie Habibollaha Golparipoura, kurdyjskiego aktywisty skazanego na karę śmierci (szczegóły na: www.bahai.org.pl/?p=3406).

Nasz protest w porównaniu z działaniami planowanymi w innych stolicach zapowiada się skromnie. Szkoda. Ludzie pamiętający “Solidarność” mogliby się zdobyć na bardziej spektakularną akcję.
Źródło: Gazeta Wyborcza

http://wyborcza.pl/1,75477,8002817,Swiat_pamieta_o_Iranczykach.html#ixzz0qcUZSBWv

Zrób coś dla więźniów sumienia w Iranie: 12 czerwca w Warszawie


12june.org - strona protestu przeciw łamaniu praw człowieka w Iranie

12june.org - strona protestu przeciw łamaniu praw człowieka w Iranie

Kiedy: 12 czerwca - sobota

Wydarzenie nr 1: w godz. 11:00-15:00

United4Iran zaprasza w godzinach od 11:00-15:00 do podpisywania kartek w intencji więźnia sumienia

Gdzie: na terenie ogrodów i biblioteki BUW

*********

Wydarzenie nr 2: w godz. 13:00-15:00

„Pod schodami” - spotkanie modlitewne w intencji więźniów sumienia w Iranie - w ramach akcji organizacji United4Iran (‘zjednoczeni dla Iranu’), która ma zwrócić uwagę na notoryczny brak poszanowania człowieka w Iranie:

1. odczuj na własnej skórze, jak to jest być więźniem sumienia w Iranie

2. wysłuchaj lub odmów swoje modlitwy za więźniów sumienia

3. wysłuchaj relacji tych, którzy byli aresztowani za swoje przekonania

4. skosztuj poczęstunku, którego na pewno nie otrzymaliby więźniowie sumienia

Tutaj tez podpisujemy kartki do Ambasady Iranu.

Gdzie: ul. Zwierzyniecka 17 m 8,  Dolny Mokotów

W związku z ograniczoną ilością miejsc, prosimy o zgłoszenia do organizatorów : 692 035 305 (można również wysłać SMS)

Dzień 12 czerwca - sobota - dniem na rzecz zaprzestania łamania praw człowieka w Iranie

Dzień 12 czerwca - sobota - został ogłoszony ogólnoświatowym dniem akcji na rzecz

12june.org - strona protestu przeciw łamaniu praw człowieka w Iranie

12june.org - strona protestu przeciw łamaniu praw człowieka w Iranie

zaprzestania łamania praw człowieka w Iranie.

Inicjatywa ta - koordynowana przez grupę aktywistów praw człowieka pod nazwą United4Iran - jest współtworzona przez różne organizacje w tym Amnesty International, Human Rights Watch, Inicjatywa Kobiet Noblistek, Bahaicką Wspólnotę Międzynarodową, Kairski Instytut Studiów na temat praw człowieka, FIDH (Federation Internationale des ligues des Droites de l’Homme) oraz Pen International.

“W poparciu dla tej inicjatywy stoimy ramię w ramię ze zwykłymi mieszkańcami całego świata, aby zwrócić uwagę na kontynuowane i powszechne łamanie praw człowieka w Iranie.” - oświadczyła pani Diane Ala’i - reprezentantka Międzynarodowej Wspólnoty Bahaickiej przy ONZ w Genewie.

Znaczące organizacje pozarządowe dołączają do szerokiego spektrum lokalnych, studenckich oraz internetowych grup, aby w tym samym czasie organizować w różnych miastach i na uniwersyteckich kampusach na całym świecie różne wydarzenia. Jedną z inicjatyw internetowych jest wysyłanie do określonych adresatów listów z poparciem dla poszczególnych więźniów sumienia.

Tyle tylko miejsca mają w celi uwięzieni bahaici - replika rozmiarów celi wykonana przez bahaitów z Lichtensteinu

Tyle tylko miejsca mają w celi uwięzieni bahaici - replika rozmiarów celi wykonana przez bahaitów z Lichtensteinu

14 maja United4Iran zaznaczyła drugą rocznicę uwięzienia siedmiorga bahaickich liderów w więzieniu Evin

w Teheranie wezwaniem do odtworzenia małych cel, w jakich przebywają przetrzymywani i do zrobienia zdjęcia takiej repliki.

“Odzew był niespodziewany.” - doniosła na swojej stronie United4Iran. -”Napłynęły do nas listy, e-maile, filmy video, fotografie uwięzionych z dawnych lat nadesłane przez dawnych uczniów i członków wspólnot oraz ludzi z całego świata.”

Jako gest solidarności uczestnicy akcji zostali poproszeni o obrysowanie wielkości celi, w której przebywają bahaici tak, aby bardziej docenić to, przez co przechodzą.

Cele bahaitów w teherańskim więzieniu Evin nie mają łóżek - więźniowie śpią na betonowej podłodze.

Zamieszczono film video, aby pokazać niektóre ze zdjęć, które otrzymała organizacja.

United4Iran opublikowała również fotografię jednej z uwięzionych - Fariby Kalamabadi z jedną z jej

Bahaitka Fariba Kalamabadi ze swoją studentką - przed aresztowaniem

Bahaitka Fariba Kalamabadi ze swoją studentką - przed aresztowaniem

studentek. Studentka oprócz tej fotografii, wysłała również list, który napisała do swojej nauczycielki: “Teraz, kiedy jesteś uwięziona… za tworzenie świata lepszym, …. sprawia to, że łzy napływają mi do oczu. A wszystko co mogę zrobić, to modlić się. Rzeczy, których mnie nauczyłaś, na zawsze będę pamiętać.”

“Jesteśmy wdzięczni za tę lawinę współczucia dla ludzi Iranu, którzy są narażeni na prześladowanie.” powiedziała pani Ala’i.

Wiele innych organizacji rozpoczęło niedawno kampanie dla poparcia prześladowanej irańskiej wspólnoty bahaickiej.

Ostatni biuletyn francuskiego oddziału organizacji Chrześcijanie dla Zniesienia Tortur (ACAT-France) zamieścił apel o działanie w sprawie siedmiorga uwięzionych bahaitów oraz 12 innych niedawno uwięzionych.

14 marca Amnesty International zaapelowała o wysyłanie listów do irańskich więźniów sumienia z życzeniami z okazji perskiego nowego roku.

Siedmioro uwięzionych bahaitów znalazło się wśród wybranych przez Amnesty International więźniów sumienia do tej akcji.

Do dzisiaj otrzymano prawie 600 listów dla bahaickich uwięzionych, z krajów tak dalekich jak Japonia, Nowa Zelandia, Holandia czy Stany Zjednoczone.

Obecnie z powodu wyznawania swojej religii znajduje się 36 bahaitów.

Siedmioro bahaitów przebywających od ponad 2 lat w teherańskim więzieniu za wyznawanie wiary baha`i. AI uznała ich za więźniów sumienia

Siedmioro bahaitów przebywających od ponad 2 lat w teherańskim więzieniu za wyznawanie wiary baha`i. AI uznała ich za więźniów sumienia

Niehumanitarne warunki w więzieniu

Pięcioro bahaitów: Jamaloddin Khanjani, Afif Naeimi, Saeid Rezaie, Behrouz Tavakkoli oraz Vahid Tizfahm przebywają w celi razem. Fariba Kamalabadi oraz Mahvash Sabet dzielą celę z innymi uwięzionymi.

Do dyspozycji mają: 3 x 4m - na pięcioro mężczyzn oraz 2 x 3m - dla dwóch kobiet.

Cele, w których przebywają bahaici, nie mają ani świeżego powietrza ani naturalnego światła, panuje tam zaduch i są niezmiernie małe. Po zgaszeniu światła, cela jest całkowicie pogrążona w ciemności. Więźniowie nie mają łóżek.

Wychodzą na świeże powietrze tylko na dwie godziny tygodniowo, a kontakt z rodzinami ograniczony do maximum 10-minutowych rozmów telefonicznych raz w tygodniu. Podczas rzadkich odwiedzin, więźniowie są odseparowani szklaną szybą od swoich bliskich, których nie mogą ani uściskać ani przytulić.

Według dziennikarki Roxany Saberi, która dzieliła z dwoma bahaitkami celę przez 3 tygodnie, kobiety przebywają na bardzo małej powierzchni. „Zrolowany koc służy jako poduszka.”  - powiedziała - „Podłoga jest betonowa i pokryta tylko cienkim, brązowym dywanem, od której bolą kręgosłupy i tworzą się siniaki. (…) Kiedy byłam z nimi, pozwolono nam wychodzić na zabetonowane podwórko cztery razy na tydzień na 20 do 30 minut.”

Strona internetowa: http://united4iran.com/

Strona internetowa organizacji United4Iran

Strona internetowa organizacji United4Iran

Każdy ma prawo do wyznawania swojej religii - Iran

Tych siedmiorio osób zostało aresztowanych na wiosnę 2008 roku. Oficjalne irańskie wiadomości podały, ze bahaici będą oskarżeni o „szpiegowanie na rzecz Izraela, obrazę religijnych świętości oraz propagandę przeciwko Republice Islamskiej”.

Są oni członkami narodowej rady koordynującej sprawy największej nie-islamskiej mniejszości religijnej liczącej ok. 300 tys. wyznawców (dokładnych danych nie mają nawet bahaici).

Amnesty International wielokrotnie uznała te osoby za więźniów sumienia, czyli osoby aresztowane niesprawiedliwie tylko z powodu ich przekonań religijnych, do których ma prawo każdy z nas.

25 maja 2009r. - Unia Europejska wyraziła zaniepokojenie sądzeniem aresztowanych bahaitów i wezwała Iran do uwolnienia wszystkich osób aresztowanych z powodu przekonań religijnych.

*  *  *  *  *

Fariba Kalamabadi

Wyobraź sobie: masz 46 lat, mieszkasz w Teheranie, nazywasz się Fariba Kamalabadi, masz troje dzieci,

jesteś psychologiem, ale nie dane ci było studiować na uniwersytecie, bo wyznajesz religię nie taką, jaką powinnaś. Pewnego dnia rano agenci bezpieczeństwa wdzierają się do twojego domu, przeszukują twoje rzeczy i bez słowa zabierają cię w nieznanym kierunku. Nie masz kontaktu z rodziną ani prawnikiem. Po jakimś czasie okazuje się, że jesteś w więzieniu Evin w Teheranie, ale w części do której nie ma wstępu oficjalny system sprawiedliwości. W poniedziałek 16 lutego 2009r, czyli po 8 miesiącach od aresztowania (14 maja 2008r.) zostają ci postawione zarzuty: ‘szpiegostwa na rzecz Izraela’, a sprawa zostanie przekazana do Sądu Rewolucyjnego. Myślisz sobie: „Ja szpieguję na rzecz Izraela? Ja pracuję dla mojego kraju, leczę ludzi. Ale zaraz… zaraz… przecież ja jestem bahaitką!”

Tak, bahaici w swojej ojczyźnie nie mają żadnych praw: jeśli tylko przyznają się, że są bahaitami lub ktoś się o tym dowie, tracą pracę, gospodarstwo, dochody, emerytury, nie mogą podjąć pieniędzy z banku, studiować, dzieci są wyzywane i poniżane w szkole, ukazują się szkalujące artykuły w prasie na temat wiary bahá`i.
Nawet po śmierci nie możesz spać spokojnie: twój grób zostanie zniszczony przez buldożery. Twój dom i ty sam możesz być podpalony.

*   *   *   *

Od ponad dwóch lat przetrzymywanymi są: pani Fariba Kamalabadi, pan Jamaloddin Khanjani, pan Afif Naeimi, pan Saeid Rezaie, pan Behrouz Tavakkoli, pan Vahid Tizfahm oraz pani Mahvash Sabet.
Obecnie w więzieniach znajduje się 36 bahaitów z powodu swojego wyznania, 80 innych musiało zastawić swoje domy, majątek, zapłacić kaucję, aby zostać zwolnionym.

Wiara bahá`i to największa nie-islamska mniejszość religijna w Iranie licząca ok. 300 tys. wyznawców (dokładnych danych nie mają nawet bahaici).

Ich obrończyni - pani Shirin Ebadi - po powrocie z rocznicy nadania Lechowi Wałęsie nagrody Nobla w Polsce zastała swoje biuro zamknięte przez agentów bezpieczeństwa. Od tamtej pory nie ma dostępu do dokumentów ich sprawy, nie mówiąc o kontakcie z samymi aresztowanymi.
Amnesty International wielokrotnie uznała te osoby za więźniów sumienia, czyli osoby aresztowane niesprawiedliwie tylko z powodu ich przekonań religijnych, do których ma prawo każdy z nas.

Od ponad 160 lat, czyli od początku powstania swojej religii, wyznawcy wiary bahá`i są prześladowani w swoim ojczystym kraju. Od czasów rewolucji islamskiej przybrało ono formę zorganizowanych i zaplanowanych akcji kierowanych przez siły reżimu rządzących w Iranie.

Oskarżenia o szpiegowanie nie są nowe - są używane jako pretekst do prześladowania bahaitów. Bahaici są oskarżani o bycie narzędziem w rękach rosyjskiego imperializmu, brytyjskiego kolonializmu, amerykańskiego ekspansjonizmu i ostatnio syjonizmu. Najświętsze miejsca bahaitów znajdują się w Ziemi Świętej w Hajfie i Akce (uznane przez UNESCO za miejsca światowego dziedzictwa). Tam zostali pochowani Báb i Bahá`u`lláh - postacie, od których rozpoczęła się wiara bahá`i. Bahá`u`lláh, jak byśmy dziś powiedzieli ‘więzień sumienia’, został wygnany z Iranu do wielu miejsc, a ostatnim etapem była właśnie Akka i Hajfa - wtedy nawet nie istniało państwo Izrael.

Jeśli bahaici są oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Izraela, dlaczego władze mówią im, że jeśli wyrzekną się swojej wiary, zostaną uwolnieni, będą mogli studiować na wyższych uczelniach, prowadzić firmy, będą mogli normalnie pracować, przyzna im się wszystkie prawa obywatelskie?

Podstawową zasadą wiary bahá`i jest nieangażowanie się w partyjną działalność polityczną, czy to na poziomie lokalnym, narodowym czy międzynarodowym. Bahaici postrzegają rząd jako system zapewniający dobrobyt i postęp społeczeństwu. Bahaici odrzucają przemoc. Są spokojnymi obywatelami, którzy nie są zainteresowani przejęciem jakiejkolwiek władzy. Kochają swój kraj i chcą w nim zostać.
Chcieliby jedynie, aby móc w spokoju wyznawać i praktykować swoją religię, obchodzić święta i uroczystości - religii, której podstawową zasadą jest szacunek dla każdego człowieka, obojętnie jakiego jest pochodzenia, jaki ma kolor skóry lub w jakim kraju się urodził.
Tylko tyle i aż tyle?
„Jesteście owocami jednego drzewa i liśćmi jednej gałęzi. Traktujcie siebie nawzajem z najwyższą miłością i harmonią, z życzliwością i szacunkiem.”Baha`u`llah

25 maja 2009r. - Unia Europejska wyraziła zaniepokojenie sądzeniem aresztowanych bahaitów i wezwała Iran do uwolnienia wszystkich osób aresztowanych z powodu przekonań religijnych.

Chętnie odpowiemy na pytania:  <!– /* Style Definitions */ p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal {mso-style-parent:”"; margin:0cm; margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:12.0pt; font-family:”Times New Roman”; mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;} a:link, span.MsoHyperlink {color:blue; text-decoration:underline; text-underline:single;} a:visited, span.MsoHyperlinkFollowed {color:purple; text-decoration:underline; text-underline:single;} @page Section1 {size:612.0pt 792.0pt; margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt; mso-header-margin:35.4pt; mso-footer-margin:35.4pt; mso-paper-source:0;} div.Section1 {page:Section1;} –>

bahai@bahai.org.pl

Więcej informacji: www.bahai.org.pl, www.bahai.org, www.news.bahai.org, www.bic.org

29 maja bahaici obchodzą kolejne swoje święto

29 maja bahaici obchodzą Odejście Bahá`u`lláha - Objawiciela Bożego na ten czas dla bahaitów.

Dom w Bahji, niedaleko Hajfy, Izrael - Baha`u`llah mieszkał tam w ostatnich latach swojego życia

Dom w Bahji, niedaleko Hajfy, Izrael - Bahá`u`lláh mieszkał tam w ostatnich latach swojego życia

Bahá`u`lláh zmarł w 1892 roku około 3 nad ranem po krótkiej chorobie w wieku 75 lat. Przebywał wtedy w Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu po latach wygnań, prześladowań i przebywania w wielu okropnych miejscach.

Bahá`u`lláh został pochowany w skromnym pomieszczeniu w budynku obok w Bahji. Jest to teraz najświętsze miejsce dla bahaitów, w którego kierunku zwracają się w modlitwie. W sierpniu 2008 roku zostało ono wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO (wraz z otaczającymi go ogrodami).

Według ówczesnych świadków przez tydzień od odejścia Bahá`u`lláha do Bahji „przybywała wielka liczba osób, zarówno bogatych i biednych, aby wyrazić swój żal rodzinie Bahá`u`lláha. Wybitne osoby ze wszystkich warstw społecznych, muzułmanie, chrześcijanie, Żydzi, poeci, duchowni i przedstawiciele władz, wszyscy razem połączeni smutkiem opłakiwali stratę i sławili Jego przymioty. Wielu przysyłało kondolencje listownie.”

Bahá`u`lláh przyniósł przesłanie jedności i miłości dla wszystkich mieszkańców Ziemi, obojętnie z jakiego zakątka by pochodzili.

Wśród wielu Pism, tablic i modlitw możemy przeczytać takie słowa:

„Niech każdy ranek będzie lepszy od wieczora, a następny dzień bogatszy od poprzedniego. Zasługa człowieka leży w służbie i cnotach, a nie w okazywaniu zamożności i bogactwa. Zważajcie na to, aby wasze słowa były wolne od próżnych wyobrażeń i przyziemnych pragnień, a wasze uczynki czyste od przebiegłości i podejrzeń. Nie trwońcie swojego cennego życia w pogoni za złem i skorumpowanymi słabościami ani nie pozwólcie, aby wasze wysiłki zmarnowały się w promowaniu waszych prywatnych interesów.”
Bahá`u`lláh, Tablice Bahá`u`lláha objawione po Kitab-i-Aqdás, s. 138

„O ludzie, którzy zamieszkujecie Ziemię! Religia Boga została stworzona dla miłości i jedności, nie czyńcie z niej przyczyną nienawiści i niezgody.”

Bahá`u`lláh, Tablice Bahá`u`lláha objawione po Kitab-i-Aqdás, s. 220

Pokój w Bahji, w którym odszedł Baha`u`llah

Pokój w Bahji, w którym odszedł Bahá`u`lláh

Na dwa lata przed śmiercią Bahá`u`lláha odwiedził sławny orientalista profesor Edward Browne z Uniwersytetu w Cambridge w Anglii i tak opisał pierwsze spotkanie z Bahá`u`lláhem:

„(..) Twarzy Bahá`u`lláha nigdy nie zapomnę, choć nie zdołam opisać. Przenikliwe, piękne oczy zdawały się czytać w głębi mojej duszy; potęga i władza malowały się na wysokim czole, podczas gdy głębokie bruzdy na czole i twarzy mówiły o wieku, któremu kruczoczarne włosy zadawały kłam. (…) (…) Skłoniłem się przed tym, który jest przedmiotem miłości, jakiej królowie mogliby pozazdrościć i cesarzowie daremnie pożądać! Łagodny i pełen powagi głos polecił mi usiąść, po czym powiedział: (…) Pragniemy jedynie dobra świata i szczęścia narodów, a przecież uważają nas za podżegająca do walki i buntu zasługującego na niewolę i wygnanie. Cóż w tym złego, że wszystkie narody zjednoczone mają być w wierze, a wszyscy ludzie stać się jako bracia; że więzy miłości i jedności wzmocnione mają być między synami ludzi; że zróżnicowanie religii ma zniknąć, a różnice ras zostać uchylone?… - Tak jednak będzie; te bezowocne walki, te niszczące wojny miną i Pokój Najwyższy nadejdzie. (…) Te walki i rozlewy krwi, i niezgody muszą minąć, a wszyscy ludzie muszą stać się jako jedno plemię i jedna rodzina. (…) Niechaj nie chlubi się człowiek tym, że miłuje kraj swój, ale chwała temu, kto miłuje cały świat.”

Szczegółowa historia życia Bahá`u`lláha znajduje się na stronie www.bahaullah.org (w jęz. angielskim)

lub na naszej stronie tutaj

Okna pokoju, w którym odszedł Baha`u`llah, Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu

Okna pokoju, w którym odszedł Bahá`u`lláh, Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, miejsce spoczynku Baha`u`llaha

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, miejsce spoczynku Bahá`u`lláha

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, brama prowadząca do miejsca spoczynku Baha`u`llaha

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, brama prowadząca do miejsca spoczynku Bahá`u`lláha

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, miejsce spoczynku Bahá`u`lláha

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, miejsce spoczynku Bahá`u`lláha

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, miejsce spoczynku Bahá`u`lláha

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, miejsce spoczynku Bahá`u`lláha

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, miejsce spoczynku Bahá`u`lláha

Bahji niedaleko Hajfy w Izraelu, miejsce spoczynku Bahá`u`lláha

22 maja zapraszamy wszystkich na bahaickie święto!

22 maja zapraszamy wszystkich na bahaickie święto: upamiętnienie Deklaracji Bába.

W Warszawie: w sobotę 22 maja o godz. 20:00 w Centrum Bahaickim, ul. Lanciego 13 lokal użytkowy nr U6, informacje: 0-22 371 44 80

A co to za święto?
Przed wiarą bahá`i istniała religia Bába, zapoczątkowana przez Bába - z arabskiego ‘brama’.

22 maja 1844 roku dwie godziny po zachodzie słońca Bába został rozpoznany przez specjalnego posłańca

Dom Baba, Shiraz, Iran

Dom Baba, Shiraz, Iran

jako Objawiciel Boży.

Báb objawił wiele modlitw, zasad i przykazań, bahaicki kalendarz.
Jego rola to bycie swoistym portalem, przez który miał się pojawić znacznie większy Objawiciel Boży. Rozpocznie on wiek pokoju i sprawiedliwości obiecany w judaiźmie, islamie chrześcijaństwie czy w innych wielkich religiach świata. Te zasady i przykazania objawione przez Bába zostaną potwierdzone przez Bahá`u`lláha - obowiązują bahaitów do dziś.

Deklaracja Bába w połowie XIXw. była równoległa z czasem, kiedy wielu chrześcijan oczekiwało powrotu Chrystusa przepowiedzianego w Biblii. Jednocześnie w innym miejscu na świecie - na Bliskim Wschodzie - wielu wyznawców islamu oczekiwało również nadejścia tego Obiecanego.

Nowa duchowa era miała się właśnie rozpocząć.

Ci, którzy spotkali Bába byli oczarowani pięknem jego osoby i wdziękiem. Szczególnie jego głos, kiedy recytował tablice i modlitwy, które objawił, posiadał słodycz, która podbijała serca przebywających w jego obecności.

Zasady moralne głoszone przez Baba: czystość, uczciwość, potępienie przekupstwa i oszczerstw, a zwłaszcza równouprawnienie mężczyzn i kobiet wzbudziły entuzjazm i nadzieję społeczeństwa na odnowę moralną kraju i równocześnie wrogość ze strony ówczesnych politycznych i religijnych liderów Imperium Ottomańskiego.

Dom Baba, Shiraz, Iran

Dom Baba, Shiraz, Iran

Szybko wielu ludzi zaczęło wyznawać zasady Jego nauk. Wkrótce również sam Báb i jego wyznawcy zaczęli być prześladowani i torturowani w sposób najokrutniejszy, a sam Báb został wygnany, poddany torturom i w końcu zginął męczeńską śmiercią w mieście Shiraz w dzisiejszym Iranie.

Pomimo prześladowań religia Bába przetrwała. Objawione przez Bába zasady i przykazania oraz kalendarz zostały potwierdzone przez przepowiadanego przez niego Objawiciela Bożego - Bahá`u`lláha.

Święto Deklaracji Bába jest jednym z dziewięciu świąt bahaickich, podczas którego wyznawcy nie pracują.

Szczątki Bába zostały złożone w 1901 roku na Górze Karmel w Hajfie w Izraelu. Tylko tam też w bahaickim archiwum bahaici na pielgrzymce mogą oglądać jego podobiznę. W wierze bahá`i nie publikuje się wyobrażeń Boga oraz Objawicieli Bożych.

Jedna z modlitw Bába:
„Czyż jest inny Wybawiciel od Trudności niźli Bóg? Powiedz: chwała niech będzie Bogu! On jest Bogiem! Wszyscy są Jego sługami i wszyscy zachowują Jego przykazania.”

Relacja z konferencji “Bohaterowie Pokoju” na Uniwersytecie im kard. S. Wyszyńskiego

6 maja 2010 na Uniwersytecie im. kard. S. Wyszyńskiego (UKSW) w Warszawie odbyła się konferencja pt. “Bohaterowie Pokoju”. Przedstawionych zostało 10 sylwetek osób, które przyczyniły się do przybliżenia wprowadzenia pokoju na całym świecie.

Bahaici zaprezentowali postać ‘Abdu`l-Bahy oraz koncepcję Mniejszego i Największego Pokoju na świecie.

Konferencja została zorganizowana przez fundację ‘Dunaj’ Instytut Dialogu, Centrum Dialogu Międzykulturowego UKSW, Sekcję Misjologii Wydziału Teologicznego UKSW, Papieski Wydział Teologiczny “Bobolanum”.

Zdjęcia z konferencji poniżej oraz wykład przedstawiający postać ‘Abdu`l-Bahy oraz koncepcję Mniejszego i Największego Pokoju na świecie.

BOHATEROWIE POKOJU

Abdu’l-Bahá - wprowadzenie i rozwinięcie konceptu Mniejszego i Większego Pokoju na świecie

Copyrights: Wiara Baha`i w Polsce, ul. Lanciego 13 lokal użytkowy nr U6, 02-792 Warszawa, tel. 22 371 44 80,nsa@bahai.org.plwww.bahai.org.pl

'Abdu`l-Baha

'Abdu`l-Baha

Dzisiejsza prezentacja ma na celu przedstawienie postaci Abdu’l-Bahy w kontekście bahaickiej koncepcji Mniejszego i Większego Pokoju na podstawie pism Bahá’u'lláha, założyciela wiary bahá’i, pism Abdu’l-Bahy, który był synem Bahá`u`lláha i interpretatorem Jego pism, a także  Shoghiego Effendi - Strażnika wiary bahá’i, który przez wiele lat przewodniczył wspólnocie, rozwinął ją, a także pisał na temat światowego porządku, zawartego w pismach Bahá’u'lláha. Prezentacja ta czerpie również z dokumentów wydanych przez Powszechny Dom Sprawiedliwości, będący naczelnym organem administracyjnym wiary bahá’i, jak również z oświadczeń Międzynarodowej Wspólnoty Bahaickiej, która jest organizacją pozarządową, posiadającą status doradczy przy ONZ i reprezentuje całą światową wspólnotę bahaitow. Wszystkie stwierdzenia, concepcje i idee zawarte w tej prezentacji należy rozumieć jako słuszne i prawdziwe tylko z punktu widzenia tego, w co wierzą i z czym utożsamiają się bahaici.

Zanim przystąpię do prezentacji postaci ‘Abdu’l-Bahy, niezbędny jest krótki wstęp dotyczący koncepcji Mniejszego Pokoju i Największego Pokoju, jaki znajdujemy w pismach bahaickich.

Nie ulega wątpliwości, że obecnie ludzkość stoi przed ogromnymi wyzwaniami nie spotykanymi we wcześniejszej historii ludzkości. Bahaici wierzą, że jeśli uda się sprostać owym wyzwaniom, ludzkość wejdzie w okres swojej dojrzałości lub innymi słowy Złoty Wiek Rozwoju Ludzkości. Bahaici są niezachwiani w tym przekonaniu gdyż posłannictwo Bahá’u'lláha (założyciela wiary bahá’i) głosi, że minęły czasy niemowlęce i dziecięce rodu ludzkiego, a obecne wstrząsy przygotowują ludzkość do osiągnięcia wieku męskiego, podczas którego miecze zostaną zamienione na lemiesze, a na ziemi nastąpi trwały i ostateczny pokój.

Abdu’l-Bahá pisał: „Kiedyś ludzkość przechodziła etap swego dziecinstwa, później swój okres młodości, ale obecnie weszła w długo oczekiwaną fazę dojrzałości, czego dowody są widoczne wszędzie…. Człowiek musi teraz wypełnić się nowymi cnotami i siłami, nowymi moralnymi skalami, nowymi zdolnościami…. Dary i dobrodziejstwa okresu młodości, chociaż były odpowiednie i wystarczające dla czasu dojrzewania ludzkości, teraz nie potrafią sprostać wymogom jej dojrzałości.“( Abdu’l-Bahá, 1976, Bahá‘i World Faith: str.11)

Tak jak każda epoka, również epoka dojrzałości ludzkości ma swoje specyficzne wymagania duchowe, co wiąże się z potrzebą ustanowienia nowego boskiego porządku na miarę jej wielkości lub innymi słowy stworzenia nowej sprawiedliwej cywilizacji opartej na nowej duchowej perspektywie i nowym systemie rządów, dzięki któremu owa nowa duchowa perspektywa będzie mogła być jak najefektywniej wprowadzona w życie. Te dwie cechy nowej cywilizacji muszą rozwijać się razem, współdziałać ze sobą i w ten sposób tworzyć spiralę postępu. Sprawiedliwa forma rządów nie będzie możliwa, jeżeli nie rozwinie się nowy duch; nowy duch będzie unicestwiony i pohamowany, jeśli nie będzie mógł się manifestować w sprawiedliwej formie rządów. Shoghi Effendi pisał: „…Duch, którym Bahá‘u’lláh natchnął świat, nie będzie mógł nigdy przeniknąć i mieć trwałego wpływu na ludzkość dopóki nie wcieli się w widocznym porządku, który mógłby nosić Jego imię, całkowicie identyfikować się z Jego zasadami i działać zgodnie z Jego prawami.” (Shoghi Effendi,1991, World Order of Bahá‘u’lláh : str.156)

Bahá’u'lláh uważał, że warunkiem wstępnym dla wprowadzenia owych sprawiedliwych rządów oraz zbudowania cywilizacji opartej na wartościach duchowych i etycznych jest ustanowienie światowego pokoju przez przywódców religijnych i świeckich ówczesnych czasów.

Przeszło sto lat temu, Bahá’u'lláh napisał serię listów do koronowanych głów Europy, papieża, szacha Persji oraz innych przywódców świeckich i religijnych, w których oznajmił Swoją misję i wzywał do ustanowienia sprawiedliwych rządów i międzynarodowego pokoju. Nie trudno sobie wyobrazić, że Jego listy zostały zignorowane, a Jego Samego uważano co najmniej za szaleńca, bo jakim innym mianem można określić wygnańca a praktycznie więźnia Imperium Osmańskiego utrzymującego, że jest Posłańcem Bożym.

Bahá’u'lláh pisał:

„Wielka Istota, pragnąc objawić wstępne warunki pokoju i spokoju światowego oraz postępu jego ludów, napisała: nadejdzie niechybnie czas, w którym ludzie uświadomią sobie powszechnie bezwzględną konieczność zorganizowania wielkiego i walnego zgromadzenia. Muszą się na nim stawić władcy i królowie ziemi i uczestnicząc w jego obradach, muszą przedyskutować drogi oraz środki, jakie położą podwaliny pod Wielki Światowy Pokój pośród ludzi. Taki pokój wymaga stanowczej decyzji mocarstw, by w imię spokoju ludów ziemi wypracować między sobą pojednanie…”. ( Bahá’u'lláh, 1999, Pokłosie: str.200)

„… O ziemscy krolowie! Widzimy, jak co roku zwiększacie wydatki, obciążając nimi poddanych. Zaprawdę, to wielka i jaskrawa niesprawiedliwość. Bójcie się westchnień i łez Tego Uciśnionego, i nie nakładajcie na swoje ludy nadmiernych ciężarów. Nie ograbiajcie ich, by wznosić dla sobie pałace; przeciwnie, wybierajcie raczej dla nich to, co dla siebie samych wybieracie. Tak oto rozpościeramy rzeczy, które przyniosą wam pożytek, gdybyście to tylko dostrzegli. Podległe wam ludy są waszymi skarbami. Strzeżcie się, by wasze rządy nie pogwałciły przykazań Boga i byście nie wydali podopiecznych w ręce grabieżcy. Za ich sprawą rządzicie, z ich środków się utrzymujecie, przy ich pomocy święcicie zwycięstwa. A mimo to, z jakąż wzgardą na nich spoglądacie! Jakie to dziwne, jak bardzo dziwne!..” (str.203-4)

Jak słusznie mniemał Bahá’u'lláh, najszybszym sposobem ustanowienia światowego pokoju byłaby umowa pomiędzy rządzącymi ówczesnego świata. Ponieważ jednak odrzucili oni taką perspektywę, jak również nie uznali nowego objawienia, Baha’ullah oznajmił, że światowy pokój i tak zostanie ustanowiony gdyż jest to wola Boga. Jednak, ten Boski plan zostanie zrealizowany w dwóch etapach: pierwszym etapem będzie Mniejszy Pokój, a drugim etapem będzie Największy Pokój.

„Teraz, skoro odrzuciliście Największy Pokój, trzymajcie się mocno tego oto Mniejszego Pokoju, abyście w pewnej mierze poprawili położenie swoje oraz swoich podwładnych”. (str. 204)

„.. Widzimy, jak w ten dzień [ciało ludzkości] pozostaje na łasce władców tak pijanych pychą, że nie są w stanie jasno odróżnić tego, co naprawdę dla nich pożyteczne ani tym bardziej uznać tak oszałamiającego i tak śmiałego Objawienia jak to. Za każdym razem, kiedy jeden z nich usiłował poprawić stan świata, kierowała nim chęć własnego zysku, niezależnie od tego, czy się do tego przyznawał, czy nie; zaś niegodność jego motywu działania ograniczała jego uzdrawiającą bądź leczniczą moc”. ( str.205)

Mniejszy Pokój jest rozumiany jako pokój polityczny ustanowiony przez narody świata w celu doprowadzenia do zakończenia wojen. Jego ustanowienie przygotuje drogę dla Najwiekszego Pokoju, który będzie  warunkiem  trwałego pokoju i jedności świata, opartego  na zasadach duchowych i instytucjach opisanych w Światowym Porządku  Bahá’u'lláha. Ustanowienie Mniejszego Pokoju będzie sygnałem, że ludzkość osiągnęła wiek pełnoletności.

Mniejszy Pokój będzie wynikiem pewnych procesów zachodzących w świecie. Z bahaickiego punktu widzenia dwa procesy integracji i dezintegracji charakteryzują dzisiejszy świat:
- proces integracji odnoszący  się do rozwoju wiary.
- proces dezintegracji odnoszący się do rozpadu starego porządku świata, jaki znamy i jaki istnieje do chwili obecnej.

Należy dodać i podkreślić, że zachodzi również trzeci proces integracji odnoszący się do dążenia  świata, do Największego Pokoju, w ogóle, niezależnie od bezpośredniego wpływu społeczności bahaickiej.

Jedną z konsekwencji trzeciego procesu integracji będzie Mniejszy Pokój, charakteryzujący się następującymi cechami:
- zostanie on powołany przez narody świata z własnej woli.
- będzie to pokój świecki  a nie religijny.
- pojawi się pewna forma Rządu Światowego składającego się z zespołu ludzi będących reprezentantami całego świata.

Na poziomie kolektywnej świadomości będzie panowało  podstawowe przekonanie, że świat jest jeden.
Również  ten proces będzie niezależny  od bezpośrednich działań społeczności bahaickiej.

Abdu’l-Bahá opisuje siedem (świec) lub płomieni jedności, pięć z nich to wstępne kroki w celu ustanowienia Mniejszego Pokoju:
- jedność w sferze politycznej (Liga Narodów, ONZ)
- jedność myśli w sferze przedsięwzięć na skalę światową (międzynarodowe inicjatywy)
- jedność w wolności (koniec komunizmu, kolonializm, itp.)
- jedności narodów (koncepcja świata jako wspólnej ojczyzny)
- jedność języka
Pozostałe dwie świece będą ustanowione, kiedy nastanie Największy Pokój  a będą to:
- jedność rodzaju ludzkiego
- jedność religii

( Six Talks on the Various Aspects of the World Order of Bahá’u'lláh    http://bahai-library.org/file.php?file=nakhjavani_talks_world_order)

'Abdu`l-Baha w młodości

'Abdu`l-Baha w młodości

Powyższy wstęp był niezbędny, gdyż postać, życie i działalność ‘Abdu’l -Bahy należy rozpatrywać w szerszej perspektywie Objawienia Bahá’ulláha, biorąc pod uwagę fakt, iż całe swoje życie ‘Abdu’l-Bahá poświęcił służeniu Sprawie Swojego wielkiego Ojca.

‘Abdu’l-Bahá urodził się 23 maja 1844 roku jako najstarszy syn Bahá’u'lláha. Ta sama data jest przyjęta jako początek wiary bahá’i (jednak nie z tego powodu, iż ‘Abdu’l-Bahá urodził się tego dnia). Jako dziecko cierpiał wraz z ojcem prześladowania w Persji, towarzyszył swemu ojcu przez długie lata wygnania a później uwięzienia w Palestynie w mieście Akká.

Podróże na Zachód

'Abdu`l-Baha przemawia w kościele w Chicago

We wrześniu 1908 roku ‘Abdu’l-Bahá  został uwolniony, co pozwoliło mu na prowadzenie działalności polegającej na opiekowaniu się chorymi i biednymi, nauczaniu i korespondencji jak również umożliwiło przeniesienie się z Akki do Hajfy, a z Hajfy do Aleksandrii. W sierpniu 1911 r.,  wyruszył w swoją pierwszą podróż do świata zachodniego niosąc przesłanie Bahá’u'lláha o jedności wszystkich religii, jedności rodzaju ludzkiego i konieczności ustanowienia światowego pokoju. Na początku września 1911 przybył do Londynu, gdzie spędził miesiąc przemawiając w kongregacji pastora R.J. Campbella w City Temple i archidiakona Wilberforce’a u Św. Jana, w Westminster. Podejmowany był również śniadaniem przez prezydenta miasta. Następnie udał się do Paryża, gdzie przemawiał do słuchaczy różnych narodowości i ras. W grudniu powrócił do Egiptu, a na wiosnę następnego roku, w odpowiedzi na prośby  amerykańskich przyjaciół, udał się do Stanów Zjednoczonych przybywając do Nowego Jorku w kwietniu 1912 roku.

'Abdu`l-Baha przemawia w Nowym Yorku

'Abdu`l-Baha przemawia w kościele w Nowym Jorku

W ciągu następnych dziewięciu miesięcy podróżował przez Amerykę, od wybrzeża do wybrzeża, przemawiając do ludzi z najrozmaitszych warstw społecznych i reprezentujących zróżnicowane poglądy. Przemawiał do studentów uniwersytetu, socjalistów, mormonów, żydów, chrześcijan, agnostyków, esperantystów, towarzystw pacyfistycznych, klubów Nowej Myśli, towarzystw dla praw wyborczych kobiet. Przemawiał w kościołach prawie wszystkich obrządków. 5 grudnia odpłynął do Wielkiej Brytanii, gdzie spędził sześć tygodni odwiedzając Liverpool, Londyn, Bristol i Edynburg. W Edynburgu wygłosił mowę w Towarzystwie Esperantystów, gdzie nadmienił, iż zachęca bahaitów do nauki Esperanta, aby mogło nastąpić udoskonalenie porozumienia między Wschodem i Zachodem. Następnie spędził dwa miesiące w Paryżu, codziennie przemawiając i uczestnicząc w wywiadach, po czym udał się do Stuttgartu, gdzie odbył serię spotkań z niemieckimi bahaitami. Z Niemiec podążył do Budapesztu i Wiednia, a w maju 1913 roku do Egiptu, aby 5 grudnia 1913 powrócić do Hajfy.

Powrót do Ziemi Świętej

Podróże pełne trudów wycieńczyły siły ‘Abdu’l-Bahy, który wówczas miał już 70 lat. Czuł się osłabiony, kiedy pisał do wyznawcow:

„Przyjaciele, nadchodzi czas, kiedy nie będzie mnie dłużej z wami. Uczyniłem wszystko, co można było uczynić. Służyłem Sprawie Bahá’u'lláha do ostatnich moich sił. Pracowałem dniem i nocą przez wszystkie lata mego życia”. (Esselmont, Bahá’u'lláh i nowa era, str.70) Jednakże, w krótkim czasie ‘Abdu’l-Bahá odzyskał siły i był w stanie napisać:
„Bez wątpienia to ciało fizyczne i ludzka energia nie były zdolne wytrzymać nieustannego trudu i zmęczenia… ale poparcie i pomoc Upragnionego były stróżem i opiekunem słabego i pokornego ‘Abdu’l-Bahy… z łaski i przez błogosławieństwo Bahá’u'lláha siły fizyczne powróciły w pełni”.(str.71-72) Wkrótce, ‘Abdu’l-Bahá mógł powrócić do przyjmowania pielgrzymów i korespondencji z wyznawcami zamieszkującymi odległe części świata.

Okres I wojny światowej w Hajfie

W czasie pokoju zawsze znajdowała się w Hajfie pewna liczba pielgrzymów z Persji i innych krajów. Na blisko sześć miesięcy przed wybuchem wojny ‘Abdu’l-Bahá zaczął stopniowo odsyłać pielgrzymów przebywających w Hajfie tak, że z końcem lipca 1914 roku nie pozostał nikt. Kiedy w pierwszych dniach sierpnia wybuchła I wojna światowa stało się jasne, dlaczego tak uczynił. ‘Abdu’l-Bahá, który już spędził 50 lat życia na wygnaniu i w uwięzieniu, został ponownie faktycznie więźniem rządu tureckiego. Komunikacja z przyjaciółmi i wyznawcami była zupełnie uniemożliwiona, a nieliczna społeczność bahaitów znalazła się w ciężkich warunkach, cierpiąc niedostatek pokarmu i niewygody. Mimo to ‘Abdu’l-Bahá zajął się doglądaniem potrzeb materialnych i duchowych otaczającej go ludności. Zorganizował osobiście rozległą działalność rolniczą w pobliżu Tyberii uzyskując w ten sposób wielki zapas pszenicy, dzięki któremu klęska głodu została odsunięta nie tylko od bahaitow ale i od setek ubogich wszystkich wyznań zamieszkujących w Hajfie i Akce. Setkom ubogich rozdawał drobne sumy pieniężne i chleb, kiedy nie było chleba, dawał daktyle lub coś innego. Starał się nieść pomoc materialną, ale również pociechę duchową ludziom przestraszonym okropnościami wojny i przygnębionym trudnym położeniem.

Sir ‘Abdu’l-Bahá

'Abdu`l-Baha otrzymuje tytuł szlachecki od rządu brytyjskiego - Hajfa, Izrael

'Abdu`l-Baha otrzymuje tytuł szlachecki od rządu brytyjskiego, Hajfa, Izrael

We wrześniu 1918 roku Hajfa została zdobyta przez kawalerię brytyjską i indyjską i groza wojny dobiegła końca. Od początku okupacji brytyjskiej znaczna liczba żołnierzy i oficerów i wysokich rangą urzędników rządowych ubiegało się o widzenie u ‘Abdu’l-Bahy, aby móc cieszyć się Jego uprzejmością, serdecznością i gościnnością oraz podziwiać głębię Jego mądrości, szczerość wypowiedzi i niezaprzeczalną intuicję. Szlachetny charakter i wielka praca ‘Abdu’l-Bahy dla pokoju i prawdziwej pomyślności ludzi wywarła na przedstawicielach ówczesnego rządu tak głębokie wrażenie, że nadano tytuł Rycerza Imperium Brytyjskiego podczas ceremonii, która odbyła się w ogrodzie gubernatora wojskowego Hajfy 27 kwietnia 1920 roku. I tak oto ten skromny czlowiek, który pragnął być jedynie Sługą Bożym,  stał się Sir ‘Abdu’l -Bahą.

Końcowe lata życia

Zimą 1919-1920 Dr Esselmont, brytyjski uczony zajmujący się wiarą bahá’i, miał okazję spędzenia dwóch i pół miesiąca w charakterze gościa ‘Abdu’l-Bahy. W swojej książce zatytułowanej Bahá’u'lláh i nowa era opisuje swoje obserwacje z codziennego życia swojego gospodarza. Oto co pisze:

„W tym czasie ‘Abdu’l-Bahá, aczkolwiek mający już lat siedemdziesiąt sześć, był jeszcze uderzająco pełen sił i spełniał codziennie trudny niemal do uwierzenia ogrom pracy. Choć często bywał bardzo zmęczony, wykazywał jednak zdumiewającą zdolność odzyskiwania sił i zawsze gotów był do świadczenia usług tym, którzy ich najwięcej potrzebowali. Nieskończona jego cierpliwość, słodycz, takt i dobroć czyniły obecność Jego błogosławieństwem. Zwyczajem Jego było spędzać znaczną część każdej nocy na modlitwie i medytacji. Od wczesnego rana do wieczora, za wyjątkiem krótkiego odpoczynku po południowym posiłku, zajęty był czytaniem i odpowiadaniem na listy z wielu krajów i doglądaniem niezliczonych spraw domowych oraz odnoszących się do Sprawy. Po południu zwykle zażywał krótkiego odpoczynku w formie przechadzki lub przejażdżki, ale i wówczas towarzyszył Mu zazwyczaj jeden lub dwóch, lub kilku pielgrzymów, z którymi rozmawiał na tematy duchowe lub też przy okazji odwiedzał ubogich i doglądał ich potrzeb. Po powrocie zwoływał przyjaciół na zwykle wieczorne zebranie w Swoim salonie. Zarówno przy obiedzie, jak przy wieczerzy podejmował pewną liczbę pielgrzymów i przyjaciół i oczarowywał Swych gości wesołymi i dowcipnymi opowiadaniami, jak również cennymi pogadankami na najrozmaitsze tematy. Dom mój - mawiał- jest domem śmiechu i wesela - i tak było istotnie. Lubił szczególnie zbierać dookoła swego gościnnego stołu ludzi różnych ras, kolorów skóry, narodowości i wiary w jedności i serdecznej przyjaźni. Był istotnie kochającym ojcem nie tylko dla małej wspólnoty w Hajfie, lecz i dla bahaitów na całym świecie”. (Esselmont,1992, Bahá’u'lláh i nowa era: str.74)

Odejście `Abdu’l-Bahy

Dr Esselmont nie przypuszczał, iż miał przywilej przebywania z Abdu’l -Bahą  podczas ostatnich lat jego

Pogrzeb 'Abdu`l-Bahy zgromadził tysiące żałobników: biednych i bogatych, muzułmanów i chrześcijan

Pogrzeb 'Abdu`l-Bahy zgromadził tysiące żałobników: biednych i bogatych, muzułmanów i chrześcijan

zycia. 28 listopada 1921 roku opuścił On ten świat tak spokojnie, iż dwom córkom czuwającym przy jego łóżku zdawało się, że zasnął. Następnego dnia, 29 listopada odbył się pogrzeb, który zgromadził 10.000 żałobników, przedstawicieli wielu religii, narodowości i języków. Obecni byli: wysoki komisarz, sir Herbert Samuel, gubernator Jerozolimy, gubernator Fenicji, wysocy urzędnicy rządowi, konsulowie różnych krajów rezydujący w Hajfie, głowy różnych gmin wyznaniowych, notable Palestyny, żydzi, chrzescijanie, muzułmanie, Druzowie, Egipcjanie, Grecy, Turcy i Kurdowie a także rzesze przyjaciół amerykańskich, europejskich i miejscowych.

Pogrzeb 'Abdu`l-Bahy zgromadził tysiące żałobników: biednych i bogatych, muzułmanów i chrześcijan

Pogrzeb 'Abdu`l-Bahy zgromadził tysiące żałobników: biednych i bogatych, muzułmanów i chrześcijan

Dziewięciu mówców będących wybitnymi przedstawicielami gmin muzułmańskiej, chrześcijańskiej i żydowskiej  złożyło wzruszające świadectwo ich miłości i podziwu dla tego czystego i szlachetnego życia, które dobiegło kresu. Z pewnością był to hołd godny pamięci Tego, który całe Swe życie poświęcił Sprawie zjednoczenia religii i narodów, Sprawie budowania światowego pokoju, jak również dowód, że Jego praca nie poszła na marne. ‘Abdu’l-Bahá został pochowany na Górze Karmel, która dzisiaj jest siedzibą Światowego Centrum wiary bahá’i.

Pisma i przemówienia

‘Abdu’l -Bahá pozostawił po sobie liczne pisma, przeważnie w formie listów do wyznawców i pytających. Również wiele z jego przemówień zostało spisanych i wydanych drukiem jak na przykład: „Mowy paryskie” czy „Odpowiedzi”. W ten sposob Jego nauki mogły być całkowicie przekazane potomności. Należy dodać, iż ‘Abdu’l-Bahá przedstawił w sposób bardziej szczegółowy zastosowanie ogólnych zasad spisanych przez Bahá’u'lláha.

Ranga ‘Abdu’l -Bahy

Bahá’ulláh wyznaczył ‘Abdu’l-Bahę jako jedynego interpretatora swoich pism i obdarzyl Go tytułami: Centrum Przymierza, Największa Gałąź, zazwyczaj mówił o Nim jako o Mistrzu. W Kitab-i-Aqdás (Najświętszej Księdze) Bahá’u'lláh pisze:

„Gdy Ocean Obecności Mojej odpłynie i Księga Mego Objawienia zostanie zakończona, zwróćcie oblicza wasze ku Temu, którego Bóg wyznaczył… …zwracajcie się ze wszystkim, czego nie rozumiecie, do Tego, który wyrósł gałęzią z tego Potężnego Pnia”. (Bahá’u'lláh, Kitab-i-Aqdas. cytowany w Synopsis and Codification of the Kitab-i-Aqdas,nr16,2. Bahá’i World Centre, Haifa,1973)

W ten sposób Abdu’l-Bahá stał się przewodnikiem wspólnoty bahaickiej, na którego wcześniej wyznaczył go Ojciec. W ten sposób rozwiązano również kwestię religijnej sukcesji, która stanowiła problem w innych religiach. Wola i Testament Bahá’u'lláha zabezpieczył religię bahá’i przed schizmą i ustanowił solidny fundament na rzecz dalszego rozwoju i postępów Jego wiary przez zabezpieczenie integralnej jedności Jego nauk.

Podobnie jak Bahá’u'lláh, ‘Abdu’l-Bahá spisał Wolę i Testament. W tym Testamencie wyznaczył swojego najstarszego wnuka, Shoghi Effendi’ego, na  następcę i „Strażnika Wiary Bahá’i”. Dzięki temu jedność wspólnoty bahaickiej znów została zachowana i jej rozwój zapewniony.

Przykład życia bahaity.

'Abdu`l-Baha

'Abdu`l-Baha

Dla bahaitów, ‘Abdu’l- Bahá był nie tylko interpretatorem Pism Bahá’ulláha, Centrum Przymierza czy Mistrzem, ale również przykładem idealnego bahaity, który całym swoim życiem świadczył, iż jest rzeczą możliwą żyć życiem całkowitego samooddania Bogu i służby dla dobra bliźnich. Żył życiem Wiary i wzywał Swych uczniów, aby żyli takim samym życiem. Jakimikolwiek tytułami nie zostałby obdarzony, sam ‘Abdu’l-Bahá mówił o sobie, że nazywa się Sługa Boży, że jego kwalifikacje to Sługa Boży, jego rzeczywistość to Sługa Boży, jego chwałą jest to, że jest Sługą Bożym.

Copyrights: Wiara Baha`i w Polsce, ul. Lanciego 13 lokal użytkowy nr U6, 02-792 Warszawa, tel. 22 371 44 80, www.bahai.org.pl

PRZYPISY

Abdu’l-Bahá (1976) Baha’i World Faith. Wilmette, Illinois: Baha’i Publishing Trust.

Abdu’l-Bahá (1982) Promulgation of Universal Peace. II wyd. Pod red. Howard MacNutt. Wilmette, Illinois: Baha’i Publishing Trust.

Abdu’l-Bahá (1999) Mowy Paryskie. Warszawa: Narodowe Zgromadzenie Duchowe Bahaitow w Polsce.

‘Abdu’l-Bahá (1998) Odpowiedzi.Warszawa: Narodowe Zgromadzenie Duchowe Bahaitow w Polsce.

Baha’u'llah, (1973) Kitab-i-Agdas. cytowany w Synopsis and Codification of the Kitab-i-Agdas. Haifa: Bahá’i World Centre.

Bahá’u'lláh (1999) Poklosie. Warszawa: Narodowe Zgromadzenie Duchowe Bahaitow w Polsce.

Esselmont J.E. (1992) Baha’u'llah i Nowa Era. Hajdane:Narodowe Zgromadzenie Duchowe Bahaitow w Polsce.

Huddleston J.(1993) Ziemia jest jednym krajem.Krakow: Zaklad wydawniczy NOMOS.

Powszechny Dom Sprawiedliwosci (1985)Obietnica Światowego Pokoju.D-6238Hofheim-Langenhain: Baha’i-Verlag GmbH.

Shoghi Effendi( 1991) World Order of Baha’u'llah. Wilmette, Illinois: Baha’i Publishing Trust.

Six Talks on the Various Aspects of the World Order of Baha’u'llah    http://bahai-library.org/file.php?file=nakhjavani_talks_world_order

Tags

łamanie praw człowieka śmierć święta bahaickie Abdu`l-Baha aforyzmy Bóg Bab bahai bahaici bahaickie świątynie bahaickie święta bahaickie święte pisma bahaickie modlitwy bahaita bahaitka bahaizm Baha`u`llah Chrystus chrześcijaństwo cytat dnia Góra Karmel Hajfa Iran islam Izrael jedność kobieta modlitwy modlitwy bahaickie nauka nauka a religia objawiciele boży ogrody bahaickie ONZ pokój prawa człowieka prześladowania bahaitów prześladowania religijne religia baha`i religie Słowa Ukryte Shirin Ebadi uprzedzenia wiara baha`i wskazówki jak żyć